- OPIS GRY
- WIADOMOŚCI
- RECENZJA
- ZAPOWIEDŹ
- ARTYKUŁY
- TIPSY
RECENZJA MASS EFFECT 2
Tak, i ja skusiłem się na tą modną ostatnimi czasy grę. Z jedynką miałem jedynie krótki romans, dwójkę zaś mam na własność i właśnie ją skończyłem.

- Knockers, dopiero? Ja to przeszedłem już dawno...
Mimo, iż kupiłem grę zaraz po jej premierze i prawie cały pierwszy dzień w nią grałem, potem miałem wielki natłok obowiązków i mocno dawkowałem sobie rozgrywkę. Na liczniku czasu spędzonego z grą widnieją 24 godziny i 49 minut. Nie wiem, czy to dużo, czy mało. Niby dużo, ale z drugiej strony niektórzy przechodzili tę grę w godzin 50. Nie to, żebym grał po łebkach. Kilka ładnych chwil pobawiłem się w skanowanie planet w poszukiwaniu surowców (wieczny niedobór pierwiastku zero...) i anomalii prowadzących do krótkich, acz ciekawych misji pobocznych.
Grałem Shepardem, mimo sympatii do oryginalnego wyglądu zabawiłem się w kustomizację aparycji i rysów twarzy, tak więc mój Shepard wyglądał tak:

Ładny, prawda? Rysą na diamencie jego wspaniałości mogą być te brzydkie, pomarańczowe blizny. W zależności, jakie będziemy podejmować decyzje blizny będą się zmieniać. Jeśli będziemy czynić dobro, dokarmiać ptaki zimą i czytać bajki głuchym dzieciom blizny będą się goić, a jeśli przestaniemy chodzić na katechezy i będziemy na każdym kroku podkreślać swoją (niewątpliwą i niepodważalną) wspaniałość - blizny będą nam rosły i rosły, aby na koniec wprost wyszły z ram twarzy.... Bo wszyscy kochamy stereotypy.
Plusy:
- wyraziste postaci z dobrymi i oryginalnymi głosami
- ciekawe misje poboczne
- długość potęgowana licznymi DLC
- piękna oprawa wizualna
- doskonałe dialogi
- symfoniczna muzyka
Minusy:
- techno
- prosty główny wątek fabuły
- zredukowane cRPG
- sporadyczne bugi






Pat dlatego mam na CD-A, bo tam masz reklamę od razu ^^
























